Witamy na stronie biblioteki publicznej

Zapraszamy do zapoznania się z materiałami dostępnymi na stronie

Podsumowanie powiatowego etapu konkursu strażackiego

Dodane 7 marca, 2023

Czytaj więcej...

Wizyta małych czytelników ze szkoły podstawowej w Chwiramie

Dodane 2 marca, 2023

Czytaj więcej...

Spotkanie autorskie z Jarosławem Leszczełowskim

Dodane 24 lutego, 2023

Czytaj więcej...

Pamiętamy!

Dodane 24 maja 2019

Pamiętamy! 78. rocznica przełamania Wału Pomorskiego. Walka na przedpolach Lubna, 9-10 lutego 1945 r. Wspomnienia dowódcy plutonu Krzysztofa Dacha. Materiały pochodzą z kronik szkoły w Lubnie udostępnione przez Krystyna Miłaszewska byłą dyrektorkę tej szkoły…

 

,,Nacieramy znów na południe. Działa pancerne dudnią po drodze, a my idziemy obok nich i za nimi. Zawsze bezpieczniej za pancerzem. Mapy nie mam, ale o ile się orientuję, idziemy na wieś Baberow. Naraz cisza nocna zostaje przerwana silnym jazgotem broni maszynowej. Pociski świecą i gwiżdżą wszędzie. W mgnieniu oka rozsypujemy się w tyralierę po obu stronach drogi. Pociski moździerzy zaczynają wybuchać też wśród nas. Okopujemy się w błocie i walczymy. Dziwna to walka. Noc ciemna, niczego przed nami nie widać, a my leżymy w błocie i wodzie i strzelamy prawie na ślepo. Wydaję rozkazy dla zabezpieczenia rusznicami drogi z dwóch stron. Nigdy nic nie wiadomo, może Niemcy ruszą na nas z czołgami, a może od tyłu zaatakują. Leżymy w błocie dość długo, gdy naraz przed nami robi się ruch, wybucha wulkan ognia maszynowego, rwą się granaty i fryce robią wielki wrzask. Idą na nas. Noc ciemna, nie wiadomo, ilu ich jest, wszędzie tańczy śmierć. Nie wytrzymujemy ich uderzenia. Cofamy się. Cały batalion się cofa. Dopiero za dużym rowem z wodą zalegamy i zatrzymujemy szwabów. Dużo naszych żołnierzy padło zabitych i rannych. Po godzinie nadchodzi pomoc i tym razem my atakujemy, a Niemcy uciekają. Wracamy na poprzednie pozycje. Fatalna noc. Jestem cały mokry i obłocony. Dzień zastaje nas w obronie w tym samym miejscu. […] Głowy podnieść nie można , bo kule snajperów niemieckich godzą każdego, kto ją podniesie. Z całego batalionu – trzech kompanii strzeleckich, kompanii rusznic i kompanii cekaem zostało nas walczących około jednej kompanii.
[…] Z mojego plutonu widzę tylko trzech ludzi i dwie rusznice…” Więcej można przeczytać w drugiej części przewodnika,, Wokół Wału Pomorskiego'' Jarosława Leszczełowskiego.

Biblioteka na Facebooku

Licznik odwiedzin

0160509

Ostatnie wpisy

Najnowsze komentarze

    Archiwa

    Kategorie

    Meta